WSPIERAJĄ NAS
POZNAJEMY ZAGŁĘBIE


E-book o historii Zagłębia Dąbrowskiego:

Projekty Realizowane












Społeczność
Polecamy




Apel do mediów o uszanowanie różnorodności województwa

Strona Piotra Bieleckiego

Aktualności

W poszukiwaniu zaginionego miasta
Dariusz Jurek 15.07.2011
Ile miast liczy dzisiaj Zagłębie? Na to pytanie każdy miłośnik regionu odpowie bez trudu: Będzin, Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec. Ktoś śmielszy wybiegłby może myślą po Siewierz, Zawiercie, a na wschodzie po Sławków i ziemię olkuską. Tymczasem dokładna znajomość naszej lokalnej historii wciąż jest niewystarczająca, pełna białych plam i nierozwiązanych zagadek. Spróbujmy zatem rozwikłać jedną z nich.


ZAGINIONE MIASTO

Punktem wyjścia do dalszej historii jest – a jakże – Kantor-Mirski, ojciec słynnego twórcy teatru Cricot 2, przedwojenny monografista Zagłębia. W 1930 roku w jednym z sierpniowych numerów „Kuriera Zachodniego” opisując burzliwe dzieje będzińskiego raubrittera, burgrabiego Mikołaja Kornicz-Siestrzeńca, pisał:

„Istniało wtedy w borach między Trzebieczką a Wiesiółką małe miasteczko o nazwie Wiesiołka i tu burgrabia przetrzymywał w ukryciu, pod strażą, córkę bogatego Żyda Froima z Będzina, słynącą z piękności Surę. Boczną drogą na Łosień doszedł wieczorem do Wiesiołki, zabawił się tu i podchmielony kazał przyprowadzić Żydówkę, posadził koło siebie każąc jej pić i czulić się do niego, a gdy odtrąciwszy go usiłowała uciekać, rozwalił jej piersi czekanem. Ostatnie jej słowa były: Bodaj Jehowa twoje wnętrzności dał krukom na pożarcie…”

Ciekawa historia, ciekawe narzędzie zbrodni – takie samo jakim niemal dwa wieki później Samuel Zborowski rozłupał głowę kasztelanowi przemyskiemu Andrzejowi Wapowskiemu. Ciekawy wątek żydowski, tak bliski Będzinowi. No i wreszcie ciekawe miejsce: „miasteczko o nazwie Wiesiołka”.

W opublikowanym w roku 1932 II tomie szkiców monograficznych „Z przeszłości Zagłębia Dąbrowskiego i okolicy”, przy opisie wsi Trzebyczka (Trzebiczka) Kantor pisał:

„Na północ od wioski, w odległości niespełna 2 klm. istniało przed wojnami szwedzkimi i przed r. 1655 dość ludne miasto o nieznanej nazwie, które miał założyć pod koniec XVI wieku jeden z Mirzowskich herbu Gryf, pan na Mierzęcicach, Sadowiu, Chruszczobrodzie, Pińczycach, Benduszu i Benduszku. Miasto rozwijało się pomyślnie, dokąd znajdowało się pod opieką Mirzowskich. Gdy jednak ci opuścili Księstwo Siewierskie, a posiadłości ich przeszły częściowo w ręce biskupów krakowskich, a częściowo do Palczewskich, Podczaszych i Tymińskich, zaczęło chylić się do upadku.

Nadszedł potop szwedzki, a z nim wszelkie nieszczęścia wojny, które nie oszczędziły miasta. Zostało spalone i zburzone, a resztki jego mieszkańców, które ocalały, zebrał biskup Trzebicki i ulokował tymczasowo na polanie leśnej, pobudowawszy nieszczęsnym chaty własnym kosztem. W ten sposób powstała nowa osada, którą od imienia biskupa nazwano Trzebiczką. Zburzone miasto już nigdy się nie odbudowało.”


Jak zawsze przy lekturze Kantora rodzi się pytanie – ile w tej historii jest prawdy, a ile twórczości literackiej?

Być może tu znajdziesz odpowiedź jeśli ta historia Cię zainteresowała.

Autor tekstu: Jarosław Krajniewski

0 odpowiedzi
Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Region w pigułce
Historia
Obszar i granice
Herb i barwy
Ludzie
Legendy i podania
Muzea i galerie
Kinematografia
Ciekawostki

Kącik Regionalisty

Doł±cz do nas
czyli zapraszamy
do działania

Wesprzyj
nasze
działania

Warte czytania








Nasi partnerzy




_

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2024 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
statystyka